Slope House to dom o oryginalnej formie. Budynek zaprojektowany przez Artura Baranowskiego (SOURCE) i Ivana Boltulenisa (SA-BI) od strony ulicy sprawia wrażenie zamkniętego, monolitycznego, intrygując swoją nietypowa bryłą. Dyskretnie ukryte wejście prowadzi do serca domu poprzez sekwencyjnie ukształtowane przestrzeni pomiędzy ramionami opadającego dachu. Serce domu stanowi prywatny dziedziniec, za którym rzeźbiarski dach budujący charakter domu łączy się z naturalnym krajobrazem.
Slope House
Architektura: SOURCE
Zespół projektowy: Artur Baranowski (SOURCE), Ivan Boltulenis (SA-BI)
Lokalizacja: woj. kujawsko-pomorskie
Konstrukcja: szkielet drewniany
Powierzchnia: 269 m²
Zdjęcia: Nate Cook



Slope House
W architekturze ograniczenia często stają się punktem wyjścia dla najodważniejszych decyzji i nietypowych pomysłów. W przypadku Slope House zapis miejscowego planu, wymagający tradycyjnego dachu spadzistego, okazał się katalizatorem idei projektu — dachu, który nie tylko nakrywa budynek, lecz wysuwa się na zewnątrz, opada ku ziemi i przekształca w naturalną, dostępną dla jego mieszkańców powierzchnię – nadając domowi nazwę, formę i charakter.
Architektura kształtowana przez ograniczenia
Od strony ulicy budynek sprawia wrażenie niemal monolitycznego. Gładkie, białe powierzchnie obłożone żłobionymi panelami włóknocementowymi opadają w dół, zamykając dom w spokojnej, ochronnej powłoce, która nadaje mu cichą obecność w wiejskim otoczeniu. Na styku brył wąskie przejście wycięte między spadającymi płaszczyznami dyskretnie ukrywa wejście, stopniowo odciągając gości od świata zewnętrznego ku wnętrzu.
– Sekwencja wejściowa została pomyślana jako rytuał przejścia — moment, który oddziela rytm codzienności od spokoju i intymności domu – opowiadają autorzy projektu.
Dziedziniec w sercu domu
Za powściągliwą fasadą dom odsłania zupełnie inny charakter. W jego centrum znajduje się prywatny dziedziniec, który stanowi przestrzenne jądro projektu, wprowadzając światło i naturę głęboko do wnętrza. Wewnętrzny ogród porządkuje plan, dzieląc go na dwie wyraźne strefy. Po jednej stronie skrzydło gospodarcze mieści garaż i pomieszczenia techniczne. Z drugiej strony znajdują się sypialnie, tworzące zaciszne schronienie dla mieszkańców. Pomiędzy tymi bryłami rozciąga się główna strefa dzienna: otwarta przestrzeń łącząca kuchnię, jadalnię i salon. Duże, przesuwne ściany ze szkła rozmywają granicę między wnętrzem a otoczeniem, przedłużając codzienne życie ku tarasowi i otaczającemu sadowi.
Dach, który staje się krajobrazem
Najbardziej charakterystycznym elementem domu jest spadająca płaszczyzna, która nadała projektowi jego nazwę. Zamiast po prostu nakrywać wnętrza, dach wysuwa się na zewnątrz i stopniowo opada ku ziemi. Ten gest zamienia dach we wzgórze, po którym można się swobodnie poruszać, czyniąc z niego piątą elewację oraz zamieszkały krajobraz. W części taras, w części wzniesienie – powierzchnia ta staje się miejscem nieformalnych spotkań, cichego obserwowania świata, a nawet kina pod gołym niebem. Z jej najwyższego punktu rozpościera się widok na okoliczne pola — w stronę sadu i doliny Wisły. Jak tłumaczą architekci, gest ten był również odpowiedzią na praktyczne ograniczenia.
– Pierwotnie dom miał stać głębiej w działce, ale ograniczenia infrastrukturalne wymusiły przesunięcie go bliżej ulicy. Spadający dach stał się sposobem na odzyskanie odległych widoków — stworzenie prywatnego wzgórza, z którego nadal można doświadczać krajobrazu i doliny Wisły – dodają architekci.
Materiałowa powściągliwość i klarowność
Wybór materiałów pozostaje świadomie minimalistyczny, by podkreślić rzeźbiarską formę. Paleta składa się głównie z białego tynku, żłobionych paneli elewacyjnych i powierzchni z jasnego betonu, uzupełnionych srebrzystą blachą obróbek dachowych i dużymi przeszkleniami. Dom zrealizowano w technologii szkieletu drewnianego, co pozwoliło utrzymać projekt w rozsądnym budżecie, mimo nieoczywistej geometrii dachu. Konstrukcja szkieletowa dała się dostosować do opadających płaszczyzn bez kompromisów formalnych, a jednocześnie skróciła czas budowy i zmniejszyła ślad węglowy realizacji. Ta powściągliwa kompozycja pozwala światłu i cieniowi animować architekturę w ciągu dnia, podkreślając zmienną geometrię spadających płaszczyzn. Ta prostota jest kontynuowana również wewnątrz domu – naturalne podłogi drewniane, panoramiczne przeszklenia i starannie skadrowane widoki budują spokojną, otwartą atmosferę, która dopełnia krajobraz na zewnątrz.
Dom pomiędzy schronieniem a otwarciem
To, co zaczęło się jako obowiązek wynikający z planu miejscowego, stało się najbardziej osobistą częścią domu — miejscem, w którym można usiąść nad sadem, patrzeć na dolinę i wchłaniać otaczający krajobraz. Slope House powstał w technologii szkieletu drewnianego, w budżecie wyjątkowo rozsądnym dla domu o tej skali. To architektura, która działa cicho, prosi o niewiele uwagi dla siebie, a daje wiele tym, którzy w niej mieszkają. Slope House wpisuje się w portfolio SOURCE Signature — kolekcję realizacji mieszkaniowych i kulturalnych, których kształt wynika z tego samego zobowiązania do przemyślanej formy i specyficznego charakteru każdego miejsca.


















