Dom „Casa Tao” to nie efekt szkiców i typowych technicznych zagadnień, ale opowieści o życiu tych, którzy w nim mieszkają, to architektura zrodzona z pragnienia zamieszkiwania świata z większą uwagą. Zlokalizowany w Meksyku dom zaprojektowany przez HW STUDIO dyskretnie się wycofuje i oferuje przestrzeń do kontemplacji i pamięci.
Casa Tao
Architektura: HW STUDIO
Lokalizacja: Puerto Vallarta, Jalisco, México
Główny architekt: Rogelio Vallejo Bores
Architekci: Oscar Didier Ascencio Castro & Nik Zaret Cervantes Ordaz
Zespół: Juan Pablo Camacho Ayala
Konstrukcja: ARGA Constructora
Wykonawca: COMAQSO
Klienci: Gustavo Quiroz and Cynthia Rosaura Sandoval
Budżet: 940,000 USD
Zdjęcia: Gustavo Quiroz, Hugo Tirso Domínguez, César Belio
Wideo: Mavix. Hugo Tirso Domínguez
Źródło: v2com


Wspomnienia
Gustavo, inwestor i właściciel nietypowej rezydencji, wychował się w skromnym domu w Puerto Vallarta na meksykańskim wybrzeżu Pacyfiku, gdzie słońce i wilgoć wyznaczają rytm dnia. Jego rodzice, rolnicy i rzemieślnicy, mimo braku formalnego wykształcenia, zaszczepili w nim ciekawość świata. Cień w tym miejscu to nie tylko ulga od upału, ale też poczucie spokoju i ochrony przed zgiełkiem. Nowy dom miał więc oferować schronienie, przyjazny klimat i wyciszenie. Osobowość Gustava, pełna pasji do samokształcenia, miała kluczowy wpływ na projekt. Interesuje się filozofią, architekturą, muzyką i fotografią, a jego biblioteka z książkami Alberta Campo Baezy, Fan Ho czy Tarkowskiego odzwierciedla zamiłowanie do prostoty, geometrii i spokojnych przestrzeni. Rozmowa z nim to podróż przez świat idei.
Ważną częścią historii domu jest Cynthia, jego partnerka, oraz ich córki, Mila i Anto. Wspólna podróż do Japonii zainspirowała ich do minimalistycznej estetyki, czystych linii i spokojnych przestrzeni. Chcieli, by dom przypominał japońskie muzeum — nie przez powagę instytucji, ale przez atmosferę, w której czas płynie wolniej, światło jest delikatne, a cisza niemal namacalna.
Prostota
HW Studio, projektanci domu, postawili na prostotę. W dzielnicy bez ciekawych widoków jedynym atutem był plac z drzewami, dający cień i powiew wiatru. Zamiast dużych okien, które wpuszczałyby gorąco, zaproponowali subtelne otwarcie na plac, tak by dom „spoglądał” na niego z ukosa, przepuszczając wiatr i zapach morza.
Na parterze umieszczono sypialnie, garaż i pomieszczenia gospodarcze, a na górze — przestronną strefę dzienną, otwartą na drzewa i bryzę. Podniesione patia działają jak tarasy, z których można podziwiać okolicę, poczuć zapach kwiatów i słuchać szumu wiatru. Sypialnie otaczają wewnętrzny dziedziniec, który zapewnia ciszę i intymność. Zakrzywiona ściana wita gości, a drzewo przy wejściu dodaje ciepła. Dom nie otwiera się na otoczenie, lecz na niebo, cień i plac, tworząc przestrzeń do spokojnego życia.
Materiały użyte do realizacji koncepcji są proste, ale potrafią działać na zmysły. Biały tynk odbija nadmorskie słońce, a beton, choć surowy, z czasem staje się ciepły i przyjazny. Światło w tym domu nie razi – delikatnie osiada na powierzchniach.
Filozofia cienia
Casa Tao to miejsce, które zachęca do życia z większą uważnością. To dom, który oferuje przestrzeń do refleksji i wspomnień. Każdy jego zakątek sprzyja zatrzymaniu się, a każdy cień przynosi poczucie komfortu. Jedną z inspiracji dla projektu była „Pochwała cienia” Junichirō Tanizakiego (znany esej japońskiego pisarza), gdzie cień to nie brak światła, lecz sposób na subtelne piękno. W Casa Tao światło i półmrok współgrają, tworząc spokojną, pełną harmonii przestrzeń, w której życie toczy się wolniej.





















